I znów mamy przed sobą twór dość świeży, a zatem komentarza zbędnego nie wymagający. Piosnka prosta, nieszczególna, bez błyskotliwych sformułowań czy zaskakującej pointy. Piosnka lekka i przyjemna.
Leśna piosenka
Wyszła raz dziewczynka (głupia jak sto dwa)
Wyszła wczesnym rankiem do lasu po drwa
Ścieżką zmierza chyżo bez strachu bez lęku
Piosnka na usteczkach dodaje jej wdzięku
Szumi szumi las
Ach po drwa już czas
Szumią szumią drzewa
Nikt prócz mnie nie śpiewa
Marzy tak dziewczynka (głupia albo nie)
Co by spotkać stwora kiego jak we śnie
Ścieżka wnet się nuży dłuży się w try miga
Piosnka nieciekawa choć dziewczę w takt dyga
Szumi szumi las
Ach po drwa już czas
Szumią szumią drzewa
Nikt prócz mnie nie śpiewa
Kroczy tak dziewczynka (nie sądźmy, nie czas)
A stwór nie nadchodzi nie wymierza w nas
Ścieżka ścieżka ścieżka któż o ścieżkę dba
Piosnka się nie klei gdzież te gdzież te drwa
Szumi szumi las
Ach po drwa już czas
Szumią szumią drzewa
Nikt prócz mnie nie śpiewa
Spojrzała dziewczynka (dziewczę jakich brak)
I oczy przeciera i nie wierzy jak
Ścieżka znów tak cudna słychać kroków takt
Piosnka przewspaniała opromienia trakt
Szumi szumi las
Po drwa już nie czas
Szumią szumią drzewa
Cudna pieśń rozbrzmiewa