Doraźnie.

Wczorajszo-dzisiejsze, bo mnie północ zastała.

Doraźnie

a gdyś tak obłędnie oddalon
gdy tęskność uderza w mą duszę
pęcznieje wnet uczuć złych balon
łeb skręcę tej smutku ropusze

tych chwil niby jeszcze niewiele
a źródłem mi niewyczerpanym
i wnet biegnie po całym ciele
dreszcz miły i myśl o kochanym

i czułość tak wzbiera znienacka
i wskrzesza me wnętrze zmurszałe
i radość ogarnia wariacka
potrąca me serce zastałe

jak dobrze jak dobrze ojej
otrząsnąć się chyba nie zdołam
bo nie chcę strzepywać ja tej
rozkoszy. och ja jej podołam!

opada snu fala łagodnie
zasnuta mgłą szarą codzienną
w realność lecz wkraczam pogodnie
i z twarzą szczęśliwie promienną

 

Published in: on Luty 21, 2011 at 12:27 am  Dodaj komentarz  

The URI to TrackBack this entry is: http://hszhsz.wordpress.com/2011/02/21/doraznie/trackback/

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu.

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.