O czym hszonszcz brzmi w trzcinie?

Hszonszcz, jak każde niemal stworzenie swojego gatunku, musi się czasem wyszumieć. Wybrzmieć w trzcinie albo i bez niej. W brzęczeniu, niby to poetyckim, w nim właśnie niekiedy ratunku szuka. Różny owoc brzęku tego bywa, nie zawsze wartość jakąś przedstawia. Jednakże ten ostatni, według hszonszcza, na jakąś uwagę zasługuje na pewno. Zresztą co tu dużo mówić, ocenę Czytelnikowi zostawić wypada.

O czym hszonszcz brzmi w trzcinie

Gdy szczęście tak szczęśnie zatrzęsie i mięśnie
Tak drżące gorące nim słońce palące
I uśmiech nie uśnie lecz muśnie fikuśnie
Nad miską kocisko co blisko ma śpisko

Choć ręce w podzięce chcę więcej i więcej
A mili mówili że w chwili tej kwili
Z ukradka zagadka lecz gadka wciąż szmatka
Ni tak ni śmak bo brak, wciąż brak…

Niech tuli przytuli utuli zatuli
Niech szepce i łechce i niech chce choć nie chce
Niech wiem z każdym dniem zanim zjem że to z Niem!
I niech trwale się wwiercę w Twe serce.

Published in: on Lipiec 13, 2011 at 4:05 pm  Dodaj komentarz  

The URI to TrackBack this entry is: http://hszhsz.wordpress.com/2011/07/13/o-czym-hszonszcz-brzmi-w-trzcinie/trackback/

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu.

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.