Chwila refleksji.

Tak mi się jakoś ten blog napatoczył i postanowiłam coś skrobnąć. Głupia jestem, to mi wolno.

Siedzę sobie i myślę – co to jest bezinteresowność? Pojęcie znajome i powszechnie używane, a jakże trudne do zdefiniowania! Postanowiłam zerknąć, co na ten temat mają do powiedzenia na wikipedii. I co się okazało? Ku mojemu bezgranicznemu zdumieniu, wyszukiwanie nie dało żadnych rezultatów. Sprawdziłam inne hasła. Nienawiść? Jest. Głupota? Również. Egoizm? Owszem. Miłość? Ależ oczywiście, bardzo obszernie! Nie omieszkano wlepić także obrazka przedstawiającego sporej wielkości odwróconą dupę (albo serducho, jak kto uważa). Mimo mnogości artykułów opisujących ludzkie uczucia i postawy, bezinteresowność nie wydała się nikomu wystarczająco godna uwagi, więc nie pofatygowano się choćby o skrobnięcie kilku zdań na ten temat. Szukam dalej… Bingo! Jest altruizm.

Altruizm – zachowanie w obrębie danego gatunku, w wyniku którego osobnik tak się zachowujący ponosi pewne koszty wobec innego, który z kolei zyskuje. Jest to jedno z typowych zachowań zwierzęcych zwiększających ich łączną wartość przystosowawczą. Potocznie altruizm definiowany zazwyczaj jest jako postawa przeciwstawna egoizmowi, u podstaw której leży bezinteresowna troska o dobro innych osób.

Wszystko ładnie. Wniosek nasuwa się następujący: czy istnieje postawa (wspomniana w dalszej części artykułu, której nie będę tutaj przytaczać) definiowana altruizmem „twardym”? Wikipedia mówi, że jest to sytuacja, w której „jednostki poświęcają się dla innych bez możliwości uzyskania gratyfikacji”. Co w ogóle możemy podciągnąć pod owąż „gratyfikację”? Jeśli dobrze pomyśleć, dojść można do wniosku, iż korzyści oczekujemy zawsze. Człowiek, jak i każde inne stworzenie, jest perfidną kreaturą nastawioną głównie na odbiór, jeśli nie wyłącznie na odbiór. Czy człowiek potrafi dbać tylko o swój własny nos? Czy wszelkie drobiny dobra są tak naprawdę tylko inwestycjami z nadzieją na zyski? I nie chodzi tu wyłącznie o korzyści materialne. Nawet poczucie satysfakcji uznać możemy za korzyść, za sposób dowartościowania się, za zysk w sensie duchowym.

To o co w tym wszystkim chodzi, do cholery!? Jak JA mam się zachować w tej dżungli pełnej bezdusznych małp oczekujących ode mnie wiele, a nie oferujących niczego? Kupa ludzi, którzy mają mnie daleko, którzy lubią wytykać mi wszystko to, co we mnie paskudne, nie dostrzegając przy tym ani jednej z moich zalet. A zapewniam Was wszystkich, że takowe posiadam. Amen.

Published in: on Czerwiec 5, 2008 at 8:51 pm  Comments (6)  

The URI to TrackBack this entry is: https://hszhsz.wordpress.com/2008/06/05/chwila-refleksji/trackback/

RSS feed for comments on this post.

6 komentarzyDodaj komentarz

  1. Ludność ogólnie jest tak skonstruowana, że pragnie dla siebie wszelkiego dobra. Nie wiem, czy to cecha właściwa, nadana z góry, czy może jedna z wad człowieka. Ale zdarzają się tacy ludzie, którzy uważani są przez bliskich za idiotów, albo sami siebie za takich uważają, którzy pragną tylko szczęścia drugiej osoby. Które poświęciłyby wszystko, co mają, byleby ta osobistość zaznała szczęścia. Nie pragną niczego wzamian i zazwyczaj też niczego nie otrzymują. Ciekawe, czy są szczęśliwi, czy to rzeczywiście prawda, gdy mówią „Liczy się tylko szczęście N.” Skąd to się bierze, mój Boże… To męczy, człowiek ma ochotę pozbyć się tego, gdy cały czas, wciąż nadal, nie ma nic z tego, co czyni. Z drugiej strony nie może się tego pozbyć i wciąż chce dobrze.
    Nie wiem, czy komentarz zrozumiały. Jeśli tak to dobrze. Jeśli nie, to nawet lepiej.
    A poza tym, żeby nie odbiega od tematu i rzeczywiście uczynić ów komentarz komentarzem z prawdziwego zdarzenia, jak ustawa nakazuje, skomentuję ostatnie słowa Hszonszcza.
    Hszonszczu, Celnik wie, że Hszonszcz jest uzbrojony w zalety i pokaźnym zalet orężem włada. Celnik wie😉
    I pozdrawia.
    I błaga unizenie, by jego komentarza nie czytano.
    Wyrzucono.
    Amen

  2. Prośba o wyrzucenie komentarza rozpatrzona negatywnie.
    Ja jednak myślę, że każdy, kto coś z siebie daje, automatycznie żąda czegoś w zamian. Czegokolwiek – czasem wystarczy zwykłe ‚dziękuję’, mały uśmiech… ;p
    Ale powstaje inny problem – człowiek niedoceniany i wykorzystywany. Nie czuję się jakąś ofiarą losu czy czymś tego pokroju, ale to wszystko boli jednak. Czasem dotkliwie.A Celnik na pewno wie, że jest jedną z najlepszych rzeczy, jakie się Hszonszczowi w życiu przydarzyły😉
    Dziękuję za uwagę(lub też nie).

  3. Uprzejmie dziękuję za rozpatrzenie mojej prośby.
    Racja, może i żąda, ale sam sobie stara się wmówić, że to, co robi, robi bezinteresownie. A potem jest zawiedziony, że jego starania poszły na marne. I to jest najgorsze i tego nikomu nie życzę. Respect dla tych, którzy mimo wszystko nadal robią to, co robili zawsze, nie załamują się i nie stają zatwardziali.
    Celnik stał się radosny, dziękuje Hszonszczowi za miłe słowa i pragnie nadmienić, iż Hszonszcz wiele znaczy w tym skomplikowanym, pełnym sprzeczności, niedomówień i przeciwieństw życiu obywatela Celnika.
    Ha det!

  4. Może to zadziwiające. Ale jest tutaj podejście dokładnie podobne do mojego. Też stawiam – że każde poczucie satysfakcji nawet – jest jakąś korzyścią. I właściwie DLA/PRZEZ tych/te korzyści żyjemy.

    Podstawowa umiejętność w społeczeństwie to właśnie nieumiejętność rozróżniania tego. Traktowanie wszystkiego jak spontaniczne potrzeby. Umieć prosić o coś bez namysłu i myślenia, że kiedyś wypadałoby się uczciwie odwdzięczyć.

  5. Podobne podejście może wynikać z pokrewieństwa, w moim mniemaniu. Pewne geny siłą rzeczy musimy mieć wspólne ;p
    A człowiek ma tendencję do upraszczania, jak mi się wydaje. Zawęża zakres zainteresowania do zasięgu swoich potrzeb. I można jakoś egzystować. Płytkie, ale jakże wygodne ;]

  6. Jakby się tak głębiej zastanowić, to większość uczuć ludzkich jest całkiem bez sensu. Ogólnie to zachowania, pragnienia i wrażenia odbierane przez ludzi są go pozbawione. Ogólnie wszystko mi się ostatnio wydaje dziwne i przerażające, czasami wolę się nad tym nie zastanawiać, bo jeżeli już zacznę to robić to zaczynam dochodzić do niepokojących wniosków. Ludzka psychika jest dziwna. Sami ludzie też. Tylko co oznacza słowo, dziwny? >.<
    Idę spać, bo już chyba majaczę.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: